ROBAWY (gm. Reszel): ludzkie groby i rytualne pochówki koni na cmentarzysku z okresu wędrówek ludów
Dodane przez emes dnia 05 grudzień 2011 13:52:37
Grób koński. Źródło: PAP - Nauka w Polsce, fot. M. Wyczółkowski. Pięć ciałopalnych pochówków ludzkich i cztery szkielety koni zbadali archeolodzy podczas czwartego sezonu wykopaliskowego na cmentarzysku z okresu wędrówek ludów (IV-VI wiek n.e.) w Robawach (woj. warmińsko-mazurskie, gmina Reszel). Badania jam z pochówkami koni w znaczący sposób poszerzyły dotychczasową wiedzę o rytuale ofiarnym związanym z obrządkiem pogrzebowym. Wśród pozyskanych zabytków ruchomych do najciekawszych należą: wykonany z rogu krępulec - element wędzidła (tego typu zabytki uważane są powszechnie za dowód na kontakty z Awarami - koczowniczym ludem, który w połowie VI w. pojawił się na terenach dzisiejszych Węgier) oraz pozłacana, bogato zdobiona ornamentem zoomorficznym zapinka płytkowa. >>>
Treść rozszerzona

Bogate znaleziska z cmentarzyska sprzed 1,5 tysiąca lat w Warmińsko-Mazurskiem

Pięć spopielonych pochówków ludzkich i cztery szkielety koni odkryli archeolodzy podczas czwartego sezonu wykopaliskowego na cmentarzysku z okresu wędrówek ludów (IV-VI wiek n.e.) w Robawach (woj. warmińsko-mazurskie).

"Badania jam z pochówkami koni w znaczący sposób poszerzyły dotychczasową wiedzę o rytuale ofiarnym związanym z obrządkiem pogrzebowym" - wyjaśnia kierująca badaniami Izabela Mellin-Wyczółkowska z Muzeum w Kętrzynie.

Podwójny grób koński. Źródło: PAP - Nauka w Polsce, fot. M. Wyczółkowski.
Podwójny grób koński. Źródło: PAP - Nauka w Polsce, fot. M. Wyczółkowski.

W dwóch przypadkach, po raz pierwszy na terenie północno-wschodniej Polski, archeolodzy zaobserwowali dwuetapowe składanie szczątków konia do grobu. W podwójnym pochówku najpierw złożono skórę zwierzęcia z poćwiartowanym szkieletem, a dopiero po jakimś czasie łeb. Mięso prawdopodobnie spożywano w czasie uczty ofiarnej.

W drugim przypadku do jamy złożono najpierw kończyny konia, a po jej częściowym zasypaniu, na przygotowanym nasypie ustawiono łeb zwierzęcia przyciśnięty kamieniem - wynika z ustaleń badaczy.

"Przed zakopaniem szczątków zwierzęcych w dwóch jamach palono w jakimś celu ogniska - zauważyliśmy ślady spalenizny. W czasie zasypywania niektórych jam do ich wnętrza wrzucano tlące się jeszcze węgle drzewne. Naszym zdaniem może to być związane z rytuałem ofiarnym, może z jakimś symbolicznym oczyszczeniem grobu" - dodaje archeolog.

Tegoroczny sezon wykopaliskowy przyniósł również odkrycia nieznanych dotąd z tego miejsca artefaktów.

"Najciekawszym zabytkiem z grobu końskiego był wykonany z rogu krępulec - element wędzidła. Tego typu zabytki uważane są powszechnie za dowód na kontakty mieszkańców tych terenów z Awarami - koczowniczym ludem, który w połowie VI w. pojawił się na terenach dzisiejszych Węgier. W tym samym grobie przy jednym ze szkieletów znaleźliśmy brązową sprzączkę z pozostałościami rzemienia i dwa żelazne groty włóczni" - opowiada Mellin-Wyczółkowska.

Krępulec wykonany z rogu. Źródło: PAP - Nauka w Polsce, fot. M. Wyczółkowski.
Krępulec wykonany z rogu. Źródło: PAP - Nauka w Polsce, fot. M. Wyczółkowski.

W pobliżu pochówków końskich znajdowały się groby ze szczątkami ludzi. Badacze zauważyli pewną prawidłowość w kilku przypadkach - pochówki ludzkie usytuowane były przy północnych i wschodnich krańcach jam z końmi.

Odkryte ludzkie groby ciałopalne były silnie zniszczone. Jednak na podstawie zabytków archeolodzy oszacowali ich wiek na równoczasowy z pochówkami końskimi. Do najciekawszych zabytków z wyposażenia grobów należy importowana, pozłacana zapinka płytkowa, bogato zdobiona ornamentem zoomorficznym, czyli przedstawiającym zwierzęta.

Zapinka z ornamentem zoomorficznym. Źródło: PAP - Nauka w Polsce, fot. M. Wyczółkowski.
Zapinka z ornamentem zoomorficznym. Źródło: PAP - Nauka w Polsce, fot. M. Wyczółkowski.

Również na powierzchni cmentarzyska archeolodzy znaleźli liczne przedmioty pochodzące ze zniszczonych grobów. Wśród nich jest zakończenie rogu do picia wykonane z brązu i fragment brązowej zapinki zdobionej niebieską, białą i czerwoną emalią, importowanej z terenu Cesarstwa Rzymskiego.

"Znaleźliśmy również żelazny grot strzały do łuku podobny do przedmiotów z IX-XI w. z terenów wschodniej Europy. Może to być jeszcze jeden ślad wczesnośredniowiecznego cmentarzyska warstwowego, które mogło istnieć w tym miejscu i zniszczono w wyniku prowadzonych tutaj od średniowiecza prac polowych" - uważa archeolog.

Pochówek na cmentarzysku warstwowym polegał na rozsypywaniu szczątków zmarłych wraz z darami grobowymi na powierzchni gruntu. Z tego względu takie praktyki są trudne do obserwacji dla archeologów. Najczęściej o istnieniu tego typu cmentarzysk można wnioskować na podstawie przedmiotów odkrywanych w warstwie powierzchniowej gleby. Rzadko udaje się zaobserwować wyraźne skupiska kości.

Wyniki dotychczasowych badań w Robawach są przygotowywane do wstępnej publikacji. Wykopaliska odbywały się w sierpniu. Był to już piąty sezon badawczy, w którym wzięli udział wolontariusze i entuzjaści archeologii. Kwaterę na badania nad jeziorem Mutek udostępnił naukowcom Wydział Ochrony Środowiska i Rybactwa UWM w Olsztynie.

Źródło: PAP - Nauka w Polsce