CZĘSTOCHOWA: łużyckie i wczesnośredniowieczne znaleziska w grodzisku "Gąszczyk" w Mstowie-Podlesiu
Dodane przez emes dnia 05 wrzesień 2011 14:00:08
Wzgórze z grodziskiem Gąszczyk nad doliną Warty (fot. it-jura.pl)Dwie półziemianki związane z ludnością kultury łużyckiej oraz dwa domostwa z paleniskami, datowane na okres wczesnośredniowieczny zbadali archeolodzy na terenie grodziska Gąszczyk w Mstowie-Podlesiu (pow. częstochowski). Wśród znalezisk są m.in. brązowa szpila kultury łużyckiej i sprzączka do pasa oraz wczesnośredniowieczna prażnica do suszenia zboża. >>>
Treść rozszerzona

Odkrycia archeologiczne w grodzisku Gąszczyk

Domostwa po osadzie związanej z kulturą łużycką, sprzączkę do pasa, brązową szpilę - odkryła m.in. ekipa badaczy w trakcie wykopalisk archeologicznych na terenie grodziska Gąszczyk w Mstowie-Podlesiu (pow. częstochowski).

Wzgórze z grodziskiem Gąszczyk nad doliną Warty (fot. it-jura.pl) Grodzisko położone jest na Wyżynie Częstochowskiej, w pobliżu przełomu Warty, na wzniesieniu o wysokości 296 m n. p. m. Ma kształt zbliżony do nieregularnego czworokąta i otoczone jest wałem kamienno-ziemnym. Przy jego budowie wykorzystano naturalne ukształtowanie terenu.

Najstarsze ślady pochodzą z 800-550 roku p.n.e. Są to głównie pozostałości ceramiczne związane z kulturą łużycką.

W zeszłym roku badacze - archeolodzy z Muzeum Częstochowskiego, studenci i naukowcy w Uniwersytetu Śląskiego - odkopali około sześciuset fragmentów różnych rodzajów naczyń, które wskazują na to, że najpierw była tu osada kultury łużyckiej, a w IX-X wieku n.e. - grodzisko wczesnośredniowieczne. Do tej pory naukowcy nie stwierdzili śladów innych kultur.

W tym roku, podczas trwających kilka tygodni - na przełomie lipca i sierpnia - wykopalisk obejmujących niewielki fragment wzniesienia, archeolodzy zbadali dwie półziemianki związane z ludnością kultury łużyckiej oraz dwa domostwa z paleniskami, które datowane są na okres wczesnośredniowieczny.

W przypadku domostw z 9 i 10 wieku, naukowcy znaleźli w paleniskach węgiel drzewny i przepalone kamienie.

"Udało nam się znaleźć w ziemi wiele interesujących artefaktów. Wśród nich są m.in. brązowa szpila kultury łużyckiej i sprzączka do pasa. Ponadto natknęliśmy się na wczesnośredniowieczną prażnicę, która służyła do suszenia zboża" - powiedział kierownik działu archeologii Muzeum Częstochowskiego, Maciej Kosiński.

Gliniana prażnica o wymiarach ok. 70 na 80 cm nie zachowała się w jednym kawałku, podobnie jak większość znalezionej w tym miejscu ceramiki.

"Stanowisko jest wyjątkowo ciekawe, ze względu na swoją dwukulturowość. Grodzisko obejmuje niemal hektar, a nam się udało przekopać zaledwie niewielki fragment. Będzie co badać przez wiele lat, ale musimy się spieszyć, bo wzniesienie zarastają krzewy i drzewa, które swoimi korzeniami niszczą obiekty archeologiczne" - powiedział Kosiński.

W najbliższym czasie badacze przystąpią do rekonstrukcji ceramiki i paleniska. "Wszystko jest w kawałkach, dlatego czeka nas sporo pracy, także tej związanej z przygotowaniem dokumentacji" - tłumaczył Kosiński.

Badania finansuje Śląski Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Źródło: PAP - Nauka w Polsce

O badaniach pisze też Gazeta.pl > Częstochowa w artykule "Gąszcz szkodzi Gąszczykowi" (i zdjęcia) - fragment: "Absolutnym hitem tego sezonu jest gruby plaster klepiska sprzed tysiąca lat, który pojawił się, znikając w profilu wykopu. W ugniecionej przez praprzodków glinie odciśnięte są fragmenty roślin, którymi może wyściełane było klepisko."