Sandomierz - nowe dane do topografii wczesnośredniowiecznego miasta
Dodane przez emes dnia 18 kwiecień 2011 12:03:04
Sandomierz - zamek (fot. Wikipedia, autor - Jerzy Strzelecki, lic. C.C.3,0) We wczesnośredniowiecznym Sandomierzu nie było kilku odrębnych cmentarzy - jak do tej pory uważano - lecz jeden wielki, obejmujący środkową i górną partię Wzgórza Staromiejskiego - twierdzą archeolodzy na podstawie wyników ostatnich badań. Taki układ oznacza wyraźny podział ówczesnego Sandomierza na strefy: cmentarzyskową i mieszkalno-gospodarczą. Miał on dodatkowe znaczenie symboliczno-magiczne - zmarli "bronili" dostępu do żywych, ewentualny napastnik chcąc dotrzeć do grodu musiał przejść przez otaczające go cmentarze. >>>
Treść rozszerzona

Nowe dane do topografii wczesnośredniowiecznego Sandomierza

We wczesnośredniowiecznym Sandomierzu (Świętokrzyskie) nie było kilku odrębnych cmentarzy - jak do tej pory uważano - lecz jeden rozległy z kilkoma skupiskami grobów, rozdzielonymi strefami bez pochówków - twierdzą archeolodzy na podstawie ostatnich odkryć.

Sandomierz - zamek (fot. Wikipedia, autor - Jerzy Strzelecki, lic. C.C.3,0)"Jeśli dalsze badania potwierdzą tę hipotezę, trzeba będzie wnieść istotne korekty do współczesnej wiedzy o wczesnośredniowiecznym Sandomierzu" - powiedział PAP dr Marek Florek z sandomierskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Kielcach.

Jak wyjaśnił, w listopadzie zeszłego i marcu tego roku w pobliżu kościoła św. Pawła w Sandomierzu zostało odkrytych i rozpoznanych pięć grobów szkieletowych, ze zmarłymi w pozycji wyprostowanej, rękoma wyciągniętymi wzdłuż ciała i z głowami od strony zachodniej. W najlepiej zachowanym archeolog Monika Bajka z sandomierskiego Muzeum Okręgowego znalazła dwa srebrne kabłączki skroniowe i - co nietypowe dla grobu kobiecego - nóż żelazny. Wstępne datowanie grobów na XI wiek wskazuje, że są one częścią wczesnośredniowiecznego cmentarza rzędowego o charakterze nieprzykościelnym.

"Odkryte pochówki mogą świadczyć, że w rzeczywistości w XI wieku nie było na sandomierskim Wzgórzu Staromiejskim kilku odrębnych cmentarzy - jak do tej pory przypuszczano - lecz, że w tym czasie funkcjonował tam jeden wielki cmentarz, obejmujący środkową i górną partię wzgórza, z grobami rozmieszczonymi w kilku różnej wielkości skupiskach, rozdzielonych strefami pozbawionymi pochówków" - tłumaczy dr Florek.

Według archeologa, cmentarz ten oddzielony był od najliczniej zasiedlonych części Sandomierza - grodu, podgrodzia i osady targowej - wąwozami Podwale i Piszczele. Dwa kolejne cmentarze rzędowe znajdowały się w rejonie tzw. Małego Rynku oraz na cyplu u zbiegu Piszczeli i Podwala. Taki układ oznacza wyraźny podział ówczesnego Sandomierza na strefę sacrum - cmentarzyskową i profanum - zajętą przez zabudowę mieszkalną i gospodarczą. Granicę między strefami stanowiły naturalne formy terenowe - wąwozy Piszczele i Podwale oraz nieistniejący obecnie, zasypany jeszcze w średniowieczu wąwóz, który był położony na południe od obecnego rynku.

Zdaniem Florka, takie usytuowanie cmentarzy - na zewnątrz terenów zamieszkałych - miało dodatkowe znaczenie symboliczno-magiczne; zmarli "bronili" dostępu do żywych, do mieszkańców grodu, podgrodzia i sąsiadujących z nimi osad. Ewentualny napastnik chcąc dotrzeć do grodu sandomierskiego musiał przejść przez otaczające go cmentarze. "Biorąc pod uwagę światopogląd ludzi wczesnego średniowiecza, z pewnością nie było to bez znaczenia. Dopiero z czasem, wraz z rozwojem Sandomierza, prawdopodobnie dopiero po połowie XII wieku, tereny tego rozległego cmentarza zaczęto zasiedlać i zabudowywać" - zaznaczył dr Florek.

Jak dodał, podobną sytuację stwierdzono w Krakowie i Wrocławiu - gdzie miasta lokacyjne powstały na terenie starszych, wielkich cmentarzy rzędowych - a także w Przemyślu, w którym do końca XI wieku cmentarze znajdowały się po przeciwnej stronie Sanu niż gród, podgrodzie i towarzyszące im osady otwarte.

Źródło: PAP - Nauka w Polsce