Indiana Jones, Pan Samochodzik i Lara Croft to najbardziej znani w Polsce archeolodzy - wyniki ankiety Instytutu PBS DGA
Dodane przez emes dnia 19 grudzień 2010 15:13:31
Indiana Jones, Pan Samochodzik i Lara Croft to najbardziej znani w Polsce archeolodzy - wyniki ankiety przeprowadzonej na prośbę naukowców z Instytutu Archeologii i Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego przez sopocki Instytut PBS DGA, w ramach obchodów 50-lecia polskiej obecności w syryjskiej Palmyrze. >>>
Treść rozszerzona

Na prośbę naukowców z Instytutu Archeologii i Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego sopocki Instytut PBS DGA (dawna Pracownia Badań Społecznych) zbadał, co Polacy wiedzą o archeologach i odkrywanych przez nich zabytkach. Badania zostały przeprowadzone w ramach obchodów 50-lecia polskiej obecności w syryjskiej Palmyrze, na grupie 1052 respondentów.

Na pytanie "która z sześciu postaci najbardziej kojarzy się z archeologią" ankietowani odpowiedzieli: 
Indiana Jones (bohater serii filmów fabularnych, serialu, powieści i gier komputerowych) - 62 proc., 
Pan Samochodzik (bohater serii powieści Zbigniewa Nienackiego pt. "Pan Samochodzik i ...") - 24 proc., 
Lara Croft (postać z serii gier komputerowych "Tomb Raider") - 21 proc., 
Kazimierz Michałowski ("ojciec polskiej archeologii śródziemnomorskiej") - 12 proc., 
Heinrich Schliemann (odkrywca Troi, Myken i Tirynsu) - 11 proc., 
Howard Carter (odkrywca grobowca Tutanchamona) - 9 proc., 
żadnych skojarzeń - 20 proc.

Najwybitniejszy odkrywca, podróżnik (z dziesięciu nazwisk można było wybrać więcej niż jedno): 
Tony Halik - 53 proc.,
Wojciech Cejrowski - 46 proc.,
Martyna Wojciechowska - 30 proc.,
Marek Kamiński - 27 proc.,
Jerzy Kukuczka - 26 proc.,
Wanda Rutkiewicz - 12 proc.,
Beata Pawlikowska - 12 proc.,
Jaś Mela - 8 proc.,
Jarosław Kret - 6 proc.,
Kazimierz Michałowski - 2 proc.

Respondentom pokazano również fotografie zabytków z syryjskiej Palmyry (starożytnego miasta wpisanego na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO, opisywanego w książkach i pracach naukowych, w którym polscy archeolodzy pracują od 50 lat) - na zdjęciach rozpoznało je 3 proc. badanych. 41 proc. stwierdziło, że są to zabytki w Grecji, 30 proc., że w Egipcie, na dalszych miejscach znalazły się: Włochy, Izrael, Libia, Turcja, Tunezja i Liban.

Wyniki skomentowali:

Prof. Rafał Ohme z Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk i Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie: "To oburzające, Indiana Jones powinien dostać ponad 90 proc. głosów!". Już na poważnie dodał, że odpowiedzi były jak najbardziej prawidłowe - respondenci po prostu odpowiedzieli na pytanie, a w nim nie było powiedziane: rozróżnij prawdę od fikcji. Archeolodzy nie mogą mieć nadziei na popularność, jeśli nie dadzą światu szansy dowiedzenia się o swoich odkryciach.

Prof. Stanisław Bereś z Katedry Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej oraz Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego: "Społeczeństwo odbiera i zapamiętuje świat medialny, a nie świat zapisany w książkach czy pracach naukowych. (...) Ludzie przestają czytać. Wiedzę czerpią z telewizji i z internetu. To świat, który widzą. A najlepiej zapamiętują to, co jest cykliczne, co stale towarzyszy im w telewizji czy w internecie. Archeologów nikt nie pamięta, bo o nich się słyszy w momencie jakiegoś odkrycia. A i wtedy jest to mała informacja, zwykle w gazetach. A jeśli w telewizji, to tylko na końcu wiadomości w ciekawostkach. Przeleci i już jej nie ma."

Prof. Kazimierz Lenartowski - dyrektor Instytut Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego: "To dobrze, że szeroka publiczność widzi w Indianie Jonesie archeologa a nie np. astronoma". Później stwierdził, że archeologia, jak każda nauka, ma swoje wielkie osiągnięcia, ale ma też swoją codzienną rutynę, bez której nie byłoby tychże sukcesów - tylko najciekawsze wydarzenia zdołają się przebić do szerszej świadomości.

Więcej: Gazeta Wyborcza, PolskieRadio.pl