"Wymowność rzeczy" - Zdzisław Skrok
Dodane przez emes dnia 16 styczeń 2013 12:49:53
"Wymowność rzeczy" - Zdzisław Skrok. Fot. iskry.com.pl."Stworzyliśmy kultury i cywilizacje, zbudowaliśmy nienaturalny świat złożony z artefaktów ułatwiających życie - domów, pojazdów, ubrań i narzędzi - sztuczne środowisko, bez którego dziś szybko byśmy wyginęli, choć nasi odlegli przodkowie potrafili jeszcze dawać sobie radę bez niego" - o zmiennych funkcjach, wartościach i losach rzeczy oraz sposobie ich postrzegania traktuje najnowsza książka autorstwa Zdzisława Skroka - archeologa, popularyzatora nauki, publicysty. Publikacja ukazała się nakładem Wydawnictwa Iskry. >>>
Treść rozszerzona

"Wymowność rzeczy" - Zdzisław Skrok

"Wymowność rzeczy" - Zdzisław Skrok. Fot. iskry.com.pl.O zmiennych funkcjach, wartościach i losach rzeczy oraz sposobie ich postrzegania traktuje najnowsza książka autorstwa Zdzisława Skroka - archeologa, popularyzatora nauki, publicysty. Publikacja ukazała się nakładem Wydawnictwa ISKRY.

Książkę tworzą eseje z pogranicza historii, antropologii kultury przeplecione wieloma wątkami autobiograficznymi. Autor stawia tezę, że niegdyś, wiele tysięcy lat temu rzeczy w oczach ówczesnych posiadały duszę, a co za tym idzie przedstawiały znacznie większą wartość niż obecnie, w dobie masowej produkcji. Jednak, jak przekonuje Zdzisław Skrok, to właśnie rzeczy powodują, że jesteśmy ludźmi.

"Stworzyliśmy kultury i cywilizacje, zbudowaliśmy nienaturalny świat złożony z artefaktów ułatwiających życie - domów, pojazdów, ubrań i narzędzi - sztuczne środowisko, bez którego dziś szybko byśmy wyginęli, choć nasi odlegli przodkowie potrafili jeszcze dawać sobie radę bez niego" - wyjaśnia archeolog. Zwraca uwagę, że obecna cywilizacja owładnięta jest chęcią posiadania rzeczy. Fakt ten spowodował, że przedmioty, które miały nam pomagać w życiu i je usprawniać, spowodował, iż tak naprawdę to one nas "posiadają", albo wręcz "w naszych czasach człowieka można definiować jako zwyczajny dodatek do rzeczy".

Autor sięga również po refleksję filozofów, w tym Martina Heideggera czy Carla Gustava Junga, których koncepcje szeroko przytacza. Bliskie są mu także rozważania amerykańskiego myśliciela Henry’ego Davida Thoreau, który już w XIX wieku stwierdził: "Ludzie zaczynają być narzędziami swoich narzędzi".

Zdzisław Skrok widzi oczywiście również pozytywne strony istnienia i posiadania rzeczy. W jego mniemaniu są one doskonałym nośnikiem pamięci o istnieniu ludzi - "tak jak jedynym świadectwem po setkach pokoleń naszych anonimowych przodków z epok przedpiśmiennych są zgłębiane dziś przez archeologów prahistoryczne popioły i skorupy".

Książka została podzielona na dwie części. W pierwszej autor skupił się na przedstawieniu zagadnień z pogranicza historii i głównie - archeologii. Przygląda się wybranym przedmiotom - kłódkom wkładanym Żydom do grobów, grzebieniom czy butlom zakopywanym przez czarownice. Swobodnie i z erudycją porusza i łączy wątki odnoszące się do pradziejów z historią współczesną.

Druga część to szereg esejów i przemyśleń, w których tytułowe przedmioty stanowią pretekst do opowieści, w których znajdziemy liczne nawiązania do dzieciństwa w pierwszym okresie PRL, "gdy brakowało wszystkiego: jedzenia, ubrań, zabawek i rzeczy niosących radość". "Dlatego, gdy już pojawiały się one pośród nas, były oglądane i smakowane podwójnie, olśniewały, intrygowały, zachwycały" - pisze autor. Wśród nich wylicza i poświęca podrozdziały fascynacjom swojego dzieciństwa: rzutnikowi Krokus, gramofonowi Bambino czy nożowi bosmańskiemu. Autor zdradza swoje pasje, wśród których jest zamiłowanie do książek, których zbieraniu i wyszukiwaniu na targowiskach staroci nie może się oprzeć.

Książkę wieńczą refleksje - porady. "Przede wszystkim nie ulegajmy terrorowi rzeczy. Tak jak my lubimy je mieć, czerpiąc z tego radość, tak i one pragną mieć nas i znajdują na to wcale niemałą liczbę sposobów" - wyjaśnia autor. Pochwala zdrowe podejście do otaczających nas rzeczy, a czasem wręcz odważne i ostre odcięcie się od nich, stawiając za wzór śmiałych XIX- i XX-wiecznych podróżników.

Źródło: PAP - Nauka w Polsce