Mściszewice: trzy kurhany przebadane i zrekonstruowane
Dodane przez emes dnia 20 lipiec 2010 19:32:28
Kurchan w Węsiorach, niedaleko Mściszewic. Źródło: Wiki Commons, autor: Pleple2000, lic. CC-BY-SA-3.0. Archeolodzy z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego przebadali trzy z pięciu zachowanych kurhanów na stanowisku w Mściszewicach na Pojezierzu Kaszubskim (powiat kartuski). Wykonali również ich rekonstrukcje. Mściszewickie kurhany pierwotnie wchodziły w skład wielkiego zespołu kurhanów. Pod koniec XIX wieku naliczono tutaj około 350 obiektów tego typu rozmieszczonych wokół Jeziora Mściszewickiego. >>>
Treść rozszerzona

Archeolodzy badają kurhany w Mściszewicach

Trzy z pięciu zachowanych kurhanów na stanowisku archeologicznym Mściszewicach (gmina Sulęczyno) przebadała ekspedycja z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, kierowana przez dr. Radosława Janiaka. Archeolodzy wykonali również rekonstrukcje pradziejowych grobowców. "Każdy uczestnik ekspedycji biorący udział w tych pracach osobiście mógł się przekonać, że odbudowa kamiennego kurhanu - przy zachowaniu pewnych zasad i kolejności prac - była zadaniem wymagającym znacznego nakładu sił" - uważa dr Janiak.

W trakcie prac archeolodzy ustalili, że trzy kurhany posiadały zbliżoną konstrukcję kamienną. Zasięg każdego z nich wyznaczał wieniec ułożony z dużych głazów, których długość dochodziła do 40 cm. Wewnętrzną część kurhanu, czyli nasyp wykonano z mniejszych kamieni.

Przebadane kurhany różniły się natomiast pod względem rozmiarów oraz rodzaju pochówku. Największy z grobowców mierzył ok. 9 m średnicy. Wewnątrz odkryto spopielone szczątki człowieka.

"Było to skupisko przepalonych kości ludzkich rozsypanych na przestrzeni około 2 m2 pod centralną częścią nasypu. Na podstawie analizy fragmentów naczyń odkrytych w kurhanie oraz w skupisku poza nasypem - przy południowej części wieńca kamiennego - ustaliliśmy, że został on usypany przez ludność kultury pomorskiej w okresie halsztackim D, czyli prawie 2500 lat temu" - opowiada dr Janiak.

Tuż przy południowo-wschodniej krawędzi wieńca kamiennego, od strony zewnętrznej, odkryto kamień żarnowy, którego obecność uznawana jest przez badaczy za możliwy przejaw symboliki pogrzebowej.

Drugi przebadany kurhan wzniosła ludność tego samego kręgu kulturowego, ale był on znacznie mniejszy. Jego średnica wynosiła około 5 metrów. "W tym przypadku pochówek również był ciałopalny bezpopielnicowy - w postaci skupiska przepalonych kości zsypanych do jamy. Jednak szczątki zmarłego złożono poza kurhanem, tuż przy wieńcu kamiennym. Pochówkowi towarzyszyły fragmenty naczyń ceramicznych" - mówi archeolog.

W północnej części nasypu kurhanu archeolodzy natknęli się na jamę, której dno sięgało około 130 cm poniżej podstawy kurhanu. Zdaniem badaczy, należy ją interpretować jako wtórny wkop w istniejącym już nasypie. Co prawda, wewnątrz nie znaleziono wyposażenia czy też szczątków ludzkich, ale z uwagi na formę i usytuowanie, wkop ten był prawdopodobnie dokonany w celu złożenia pochówku szkieletowego, dokonanego przez ludność kultury wielbarskiej w okresie wpływów rzymskich, czyli kilkaset lat po powstaniu kurhanu.

Za taką interpretacją przemawiają badania przeprowadzone w Mściszewicach w 1901 roku przez niemieckiego archeologa-amatora, Konrada Lakowitza, który dokonał odkrycia bogato wyposażonych pochowków należących do przedstawicieli elity kultury wielbarskiej. Na podstawie tych danych łódzcy naukowcy przypuszczają, że odkryty obiekt jest kolejnym pochówkiem "wielbarskim" na terenie cmentarzyska kurhanowego w Mściszewicach.

Ostatni z przebadanych kurhanów mierzył także około 5 metrów. Przepalone szczątki ludzkie umieszczono w nasypie kurhanu wewnątrz naczynia glinianego, nakrytego dodatkowo tzw. pokrywką oczkowatą - formą o krótkiej cylindrycznej szyjce, na dnie której znajdowało się kilka przekłutych na wylot otworków. Niestety naczynia te uległy zniszczeniu na skutek nacisku przez kamienie nasypu.

"Kurhan ten jest najstarszym z trzech badanych przez nas grobowców. Wzniesiony został przez ludność kultury łużyckiej, co nastąpiło pod koniec późnej epoki brązu" - tłumaczy dr Janiak.

W trakcie prac wykopaliskowych badacze pozyskali 290 fragmentów ceramiki. Stan ich zachowania uniemożliwiał rekonstrukcję form naczyń. Zdaniem archeologów, rytuał towarzyszący obrzędowości pogrzebowej polegał na intencjonalnym rozbijaniu naczyń. Następnie tylko ich fragmenty składano do jam w pobliżu kurhanów oraz rozsypywano w miejscu, w którym planowano wzniesienie kurhanu.

Mściszewickie kurhany pierwotnie wchodziły w skład wielkiego zespołu kurhanów. Pod koniec XIX wieku naliczono tutaj około 350 obiektów tego typu rozmieszczonych wokół Jeziora Mściszewickiego.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski