Święcica koło Sandomierza: przypadkowo odkryty grób kobiety i dziecka z późnego neolitu
Dodane przez emes dnia 02 październik 2012 21:10:25
Przypadkowo odkryty grób kobiety i dziecka z późnego neolitu w Święcicy koło Sandomierza. Archeolodzy przy pracy. Fot. Monika Bajka. Na grób ze szczątkami kobiety i dziecka z okresu późnego neolitu przypadkowo natrafił mieszkaniec Święcicy (gmina Obrazów, powiat sandomierski) podczas kopania podjazdu do garażu przy swoim domu. "Pochówek ze Święcicy jest o tyle ciekawy, że wykazuje cechy dwóch, 'spokrewnionych ze sobą' kultur: amfor kulistych i złockiej, i stanowi przypuszczalnie stadium pośrednie pomiędzy formami pochówków tych społeczności lub też pochodzi z najwcześniejszej fazy istnienia kultury złockiej" - mówi Monika Bajka, archeolog z Muzeum Okręgowego w Sandomierzu. >>>
Treść rozszerzona

Ciekawy grób z okresu późnego neolitu w okolicach Sandomierza

Mieszkaniec Święcicy w gminie Obrazów w powiecie sandomierskim zgłosił do Działu Archeologii Muzeum Okręgowego w Sandomierzu przypadkowe odkrycie czaszki ludzkiej. Jak słusznie przypuszczał, podczas kopania podjazdu do garażu przy swoim domu, natrafił na pochówek pradziejowy.

Badania ratownicze przeprowadzono w tym miejscu w lipcu 2012 roku. Prowadziła je Monika Bajka z Muzeum Okręgowego w Sandomierzu przy udziale studentek archeologii z UMCS w Lublinie: Emilii Andrzejczuk i Agnieszki Grzywacz oraz Jakuba Sęczyka.

Przypadkowo odkryty grób kobiety i dziecka z późnego neolitu w Święcicy koło Sandomierza. Archeolodzy przy pracy. Fot. Monika Bajka.
Przypadkowo odkryty grób kobiety i dziecka z późnego neolitu w Święcicy koło Sandomierza. Archeolodzy przy pracy.
Fot. Monika Bajka.

Jak się okazało, właściciel posesji naruszył niewielką część grobu z dwóch stron. W wyniku prac wykopaliskowych ustalono, że grób składał się z dwóch części - z dużego zagłębienia, na którego dnie palono ogień, o czym świadczy warstwa przepalonego lessu i liczne węgle drzewne oraz z wydrążonej w lessie niszy, odchodzącej w bok od zagłębienia.

Na dnie jamy z przepalonym lessem znajdowały się kości zwierzęce - szczątki kończyny dużego zwierzęcia, które zostały przekazane do analizy archeozoologicznej, zaś w wydrążonej niszy ułożono rozczłonkowane ciała dwóch osób - dorosłej kobiety i małego dziecka, których wiek w chwili śmierci będzie można ustalić po wykonaniu analizy antropologicznej. Wśród szczątków zmarłych, przy dnie grobu znajdowała się amfora, bogato ornamentowana motywami wykonanymi odciskami stempelków i sznura, w której zapewne złożono zmarłym jakiś napój, a także skupisko dużych kamieni kwarcytowych, które częściowo przykrywały kości. Być może szczątki zmarłych zostały nimi przywalone lub zamykały one wejście do niszy i w jakimś czasie po złożeniu szczątków zmarłych zawaliły się. Pod kamieniami, przy kościach dziecka znaleziono mały pucharek zdobiony odciskami sznura i okrągłego stempelka oraz cztery ozdoby bursztynowe: paciorki cylindryczne i tarczki owalne, tzw. guzy z otworami V-kształtnymi, zachowane we fragmentach i częściowo zwietrzałe. Do grobu, obok amfory, złożono też żuchwę świni.

Jama ze śladami palenia ognia. Fot. Monika Bajka.
Jama ze śladami palenia ognia. Fot. Monika Bajka.

Dno niszy. Fot. Monika Bajka.
Dno niszy. Fot. Monika Bajka.

Amfora w grobie. Fot. Monika Bajka.
Amfora w grobie. Fot. Monika Bajka.

Pochówki zbiorowe (ze szczątkami więcej niż jednego zmarłego), w których kości ułożone są bez porządku anatomicznego, są znane w obrządku pogrzebowym kultur z okresu późnego neolitu: amfor kulistych i złockiej, które przebywały w okolicach Sandomierza w okresie około 3200-2500 lat p.n.e. Często w grobach tej ludności znajduje się niekompletne szkielety, jak ma to miejsce w przypadku grobu ze Święcicy. Nie odnaleziono m.in. kręgosłupa zmarłej (większości kręgów i żeber). Rozczłonkowanie ciał złożonych do grobu może świadczyć o pochówku wtórnym (pierwotnie zwłoki zmarłych przechowywano w innym miejscu) oraz o urządzaniu jakichś obrzędów ze szczątkami zmarłych, np. uczt kanibalistycznych. Jak się uważa, miały one na celu utrzymanie związku ze zmarłym, przelanie sił czy przejęcie jego cech. Do jakichś celów rytualnych służyła zapewne znajdująca się obok niszy z pochówkiem jama ze śladami palenia ognia i z kośćmi zwierzęcymi.

Pochówek ze Święcicy jest o tyle ciekawy, że wykazuje cechy obu, "spokrewnionych ze sobą" kultur: amfor kulistych (technologia wykonania naczyń, jama "towarzysząca" ze śladami palenia ognia) i złockiej (forma grobu - niszowa, ale bez bruku kamiennego na dnie niszy; formy naczyń) i stanowi przypuszczalnie stadium pośrednie pomiędzy formami pochówków tych społeczności lub też pochodzi z najwcześniejszej fazy istnienia kultury złockiej.

Monika Bajka
Muzeum Okręgowe w Sandomierzu


O badaniach grobu w Święcicy pisze też PAP - Nauka w Polsce > Grób z okresu późnego neolitu odkryto w okolicach Sandomierza