Gdańsk: z dna Martwej Wisły wydobyto fragment XVIII-wiecznego wraku - tzw. szkuty wiślanej
Dodane przez emes dnia 03 lipiec 2012 21:26:05
Model szkuty żaglowej w zbiorach Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Źródło: Wikimedia Commons, autor: Mathiasrex Maciej Szczepańczyk, lic. CC-BY-3.0.Fragment XVIII-wiecznego statku - tzw. szkuty wiślanej, wydobyto w poniedziałek z dna Martwej Wisły w Gdańsku. Zabytek przewieziono do Centralnego Muzeum Morskiego, gdzie zostanie zbadany, potem być może trafi do podwodnego skansenu. Na wrak szkuty - płaskodennego statku, który służył niegdyś do przewożenia towarów, natrafili pracownicy gdyńskiego Urzędu Morskiego w czasie badania dna rzeki poprzedzającego planowane pogłębianie Martwej Wisły. >>>
Treść rozszerzona

Z dna Martwej Wisły wydobyto fragment XVIII-wiecznego wraku

Fragment XVIII-wiecznego statku - tzw. szkuty wiślanej, wydobyto w poniedziałek z dna Martwej Wisły w Gdańsku. Zabytek przewieziono do Centralnego Muzeum Morskiego, gdzie zostanie zbadany, potem być może trafi do podwodnego skansenu.

Na wrak szkuty - płaskodennego statku, który służył niegdyś do przewożenia towarów, natrafili pracownicy gdyńskiego Urzędu Morskiego w czasie badania dna rzeki poprzedzającego planowane pogłębianie Martwej Wisły. Bardzo niedaleko szkuty znaleziono też cztery inne wraki. Wszystkie statki pochodzą najprawdopodobniej z XVIII wieku. Trzy z nich trzeba usunąć, bo znajdują się bezpośrednio na szlaku, który ma zostać pogłębiony.

Model szkuty żaglowej w zbiorach Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Źródło: Wikimedia Commons, autor: Mathiasrex Maciej Szczepańczyk, lic. CC-BY-3.0.
Model szkuty żaglowej w zbiorach Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku.
Źródło: Wikimedia Commons, autor: Mathiasrex Maciej Szczepańczyk, lic. CC-BY-3.0.

Pierwsze prace wydobywcze przeprowadzono w poniedziałek. "Szkuta była zbyt duża, by wyciągnąć ją w całości, odcięliśmy więc jej część dziobową, która zagradzała nam drogę do kolejnego statku zalegającego na dnie i przewieźliśmy ją pontonem na teren muzeum" - powiedział PAP Waldemar Ossowski, archeolog z Centralnego Muzeum Morskiego.

Jak wyjaśnił Ossowski, dziobowa część szkuty o wymiarach pięć na sześć metrów zostanie teraz przebadana, wykonana zostanie także dokumentacja fotograficzna itp. Po przeprowadzeniu tych prac zapadnie decyzja, co stanie się z wydobytym fragmentem: jest możliwe, że zostanie on w muzeum, ale może on też trafić na dno Zatoki Gdańskiej - w miejsce, gdzie leży już parę wraków, a gdzie powoli organizowany jest podwodny skansen.

Szkuta jest nie lada kąskiem dla archeologów. "To pierwsze odkrycie tego typu jednostki z XVIII wieku w Polsce" - poinformowała Wanda Stompór z Centralnego Muzeum Morskiego dodając, że naukowcy będą mieli wreszcie okazję porównać wydobyty fragment z bogatymi źródłami ikonograficznymi oraz historycznymi, które zachowały się do naszych czasów.

W poniedziałek już pierwszy rzut oka na wydobytą część dziobową wraku bardzo ucieszył archeologów: na dziobnicy znaleziono bowiem rzeźbione zdobienie w kształcie sześcioramiennej gwiazdy. "Według wierzeń ludowych taka gwiazda miała własności magiczne, broniła przed złymi duchami, klęskami, chorobami i odpędzała zło" - wyjaśniła Wanda Stompór z Muzeum.

Za trzy, cztery tygodnie z dna Martwej Wisły zostanie wyciągnięty kolejny wrak - drewniany kadłub żaglowca zbudowanego najprawdopodobniej ok. 1730 roku.

Prace wydobywcze poprzedzające pogłębienie Martwej Wisły wykonuje firma PRPiH Marinex. W badaniu wraków pomaga Towarzystwo Przyjaciół Centralnego Muzeum Morskiego we współpracy z tą placówką.

PAP - Nauka w Polsce


Zdjęcia z akcji wydobycia szkuty na stronie Centralnego Muzeum Morskiego.